27 października 2017r. aulę ZSP w Rymanowie zapełnili licealiści i gimnazjaliści, którzy zgromadzili się, aby wziąć udział w spotkaniu z wyjątkowym gościem. Tego dnia odwiedziła nas Pani Elżbieta Betlej, córka zmarłej 10 marca 2017r. poetki Bronisławy Betlej.
Nasza przyjaźń z panią Betlej rozpoczęła się kilkanaście lat temu, kiedy wzięliśmy udział w konkursie recytatorskim jej poezji i właśnie tam ujęła nauczycieli oraz uczniów swoją życzliwością i uśmiechem. To ona tworzyła niepowtarzalną atmosferę, którą doceniali wszyscy recytujący, nie czując lęku ani stresu związanego z wystąpieniem publicznym, lecz ciesząc się tym, że mogą w obecności tak zacnej osoby delektować się jej poezją, która zawsze płynęła prosto z serca.
Pani Bronisława stworzyła imponującą ilość wierszy – 26 tys., ale nie w ilości tkwi wartość jej poezji, lecz w umiejętności takiego zapisu nastroju, który czytelnikowi pozwala na własne odniesienia, identyfikacje, refleksje. Ta poetka posiadała złoty klucz do serca i rozumu wszystkich czytelników jej poezji. Każdy, kto chociaż raz miał okazję spotkać panią Betlej oraz poznać jej teksty, już na zawsze zachowa portret, słowa, myśli i refleksje pani Bronisławy.
Wielość nagród i wyróżnień, jakie otrzymała, są pięknym potwierdzeniem wartości i wyjątkowości Jej wierszy oraz całokształtu działalności kulturowej.
Pani Bronisława od kilkunastu lat była dla nas kimś wyjątkowym, kto dawał drogowskazy moralne. Podczas każdego spotkania zachwycaliśmy się łatwością, z jaką zjednywała sobie młode pokolenie. Fascynowała nas lekkością, płynnością opowieści, które dla nas snuła, a w które wsłuchiwały się zgromadzone w tej auli setki uczniów. A te historie zabarwione były dystansem do siebie i świata, typowym dla niej humorem, bo właśnie w taki sposób pani Bronisława umiała mówić o sprawach egzystencjalnych, ważnych i ostatecznych.
Zgromadzeni z wielką uwagą wsłuchiwali się w myśli, wspomnienia, jakie snuła dla nas pani Elżbieta Betlej. Miło było słuchać o poetce z ust córki, dzięki temu mogliśmy zobaczyć w tej wyjątkowej osobie nie tylko kogoś, kto tworzył poezję, ale przede wszystkim mamę.
Tego dnia pani Bronisławy nie było już z nami w tej szkolnej auli, ale zabrakło jej tylko fizycznie, bo w naszych sercach jest specjalne miejsce właśnie dla pani Broni i jej wyjątkowej twórczości. Podczas spotkania złożyliśmy na ręce córki poetki obietnicę, że wspaniałe, wartościowe słowa zgromadzone w tak wielu tomach będą nam towarzyszyć przy wielu różnych okazjach, będą wypowiadane z szacunkiem i nostalgią, a niejednemu recytatorowi i słuchaczowi zakręci się łezka w oku, gdy z tej sceny popłyną myśli, refleksje i drogowskazy zapisane w poezji tej wyjątkowej Artystki.
|