Być może mieszkańcy naszego miasta zastanawiali się, czyje odejście symbolizował żałobny kir umieszczony na budynku ZSP w Rymanowie. Może niewielu z nich wiedziało, że w dniu 10 marca br. odeszła do wieczności, zaprzyjaźniona ze społecznością szkolną w Rymanowie, Poetka, Pani Bronisława Betlej. Nasza znajomość z Panią Betlej zaczęła się od konkursów recytatorskich Jej poezji (organizowanych przez GOK w Jedliczu), w których co roku (od ponad 10 lat) chętnie uczestniczyli uczniowie rymanowskiej szkoły. Niepowtarzalnej atmosfery i wyjątkowego splendoru spotkaniom dodawała obecność Poetki. Życzliwość, ciepło i uśmiech Pani Betlej sprawiały, że nie odczuwało się ducha rywalizacji, a jedynie chęć sprawienia przyjemności recytacją, obecnej na sali Autorce wierszy.
Każde wystąpienie uczniowskie było swoistym podarunkiem, gestem wdzięczności i przejawem sympatii adresowanym do Poetki, która wielokrotnie podkreślała, że z utęsknieniem co roku oczekuje kolejnych edycji konkursu. Widać było, że Pani Betlej z ogromnym zaangażowaniem i przejęciem, a często nieskrywanym wzruszeniem kontemplowała recytacje uczestników konkursu. W słowach kierowanych do młodzieży zwierzała się, że słuchając recytacji, przypomina sobie moment, kiedy dany wiersz tworzyła, a także wspomina wydarzenia, sytuacje, ludzi- to wszystko, co złożyło się na powstanie tego utworu. Jest to godne podziwu, zważywszy, że Pani Bronisława napisała ponad 26 000 wierszy! Zmagania konkursowe zawsze kończyły się podziękowaniami z Jej strony, i dla uczniów, i dla nauczycieli, przede wszystkim za to, że młodzież zechciała sięgnąć po poezję. Była też i prośba- pragnienie, by młodzi ludzie czytali poezję, ponieważ jest ona nauczycielką wrażliwości, empatii i miłości do drugiego człowieka. Pamiątką po tych spotkaniach są dyplomy, zdjęcia, tomiki wierszy (wraz z własnoręczną dedykacją Autorki), a przede wszystkim ciepłe wspomnienia… Inną okazja do spotkań z Poetką były Jej wizyty w naszej szkole. Ostatnia miała miejsce w marcu ubiegłego roku, kiedy Pani Betlej podzieliła się ze społecznością uczniowską fragmentem pisanej wówczas autobiografii Smak czarnego chleba. Pani Bronisława zawsze o nas pamiętała, m.in. o złożeniu życzeń z racji świąt czy innych okoliczności. Często mówiła, że jesteśmy bliscy Jej sercu.
W dniu 14 marca br. my także nie zapomnieliśmy o Pani Betlej i uczestniczyliśmy w Jej pożegnaniu, w przejściu z jednej rzeczywistości w inną. Dyrekcja, przedstawiciele nauczycieli oraz uczniów, w tym poczty sztandarowe, uczestniczyli w ceremonii pogrzebowej. Uroczystość zgromadziła wielu, od władz wojewódzkich, gminnych, parlamentarzystów, mecenasów kultury, po uczniów z różnych szkół. Wśród przemówień pożegnalnych przebijała się wdzięczność za dar życia Pani Betlej, za jej talent, za dobroć. Akcentem pocieszenia były słowa jednego z prelegentów, że Poeta odchodzi, ale poeta nie umiera. Nie umiera, pozostaje w swojej twórczości, w poezji która napisał. Na pewno tak będzie, a właściwie już jest, w przypadku Pani Bronisławy Betlej. My obiecujemy, że będziemy pamiętać. Pani Bronisławo, prosimy, by była Pani Natchnieniem, Muzą dla kolejnych pokoleń poetów, Autorytetem dla młodych ludzi i Dobrym Duchem, szczególnie podczas zmagań konkursowych, by w każdym wersie czuć było Pani obecność, by w promieniach słońca uśmiechała się Pani do nas, by podczas konkursów recytatorskich Pani poezji było tak jak zawsze, chociaż tak jak zawsze nigdy już nie będzie, bo Stwórca przerwał czytanie Pani życiowej kroniki…
Uparta staruszka podział godzin pisze-
codziennie o świcie-dziś mam to zrobić
bo jutro już nie wiem-plany w tym
wieku są czasami dziwne-Stwórca
z góry patrzy i zaciera dłonie- z uśmiechem
kwituje moje wielkie zamiary-potem
miesza w kubeczku napój-w którym chęć
życia -słodzi- nieprzesadnie-morał
z tego istotny-nie planuj zbyt wiele-
Stwórca los ustawia-kronikę odwraca-
czyta uważnie-przerwie jeśli zechce…
(Bronisława Betlej, Zapobiegliwość)
|