Klimat miejsca i urok osób sprawiają , że uczestnicy nie odczuwają lęku przed rywalizacją, a jedynie sposobność do zaprezentowania kunsztu recytacji. Postawa członków jury, którzy zapewniają, że nie ma przegranych, gdyż każdy kto występuje, już zwyciężył ze swoją tremą, powoduje, że chce się tam wracać. Dla nauczycieli jest to motywacja do uwrażliwiania młodych ludzi na piękno poezji, a dla uczniów- ciekawa przygoda i kontakt z żywym Słowem. Żywym, bo autentycznym, bogatym w doświadczenia i emocje, bo taka jest poezja Pani Betlej. Jak mówi literatka: „poezja pisana tylko PRAWDĄ i ŻYCIEM”. Tę poezję nie recytuje się wersami, ale myślami, co sugerowała pani zasilająca szeregi komisji. Udzieliła też innych cennych wskazówek, że do recytacji nie należy wybierać przypadkowego tekstu, ale taki, który „czuje się ” i rozumie, bo tylko wtedy sztuka przekazu jest wartościowa i przekonująca.
Taką postawę zaprezentowały nasze uczennice, które w kategorii klas licealnych zdobyły I miejsce: Olga Dracz z klasy I LO i Klaudia Wantuch, tegoroczna maturzystka. Licealistki bardzo dojrzale i wnikliwie wczuły się w nastrój wiersza, fundując słuchaczom chwile wzruszeń i refleksji. Można powiedzieć, że dokonały wyboru utworów, które sytuują się na przeciwnych biegunach, gdyż jeden traktuje o śmierci, towarzyszącej obozowej rzeczywistości („Obóz w Szebniach), a drugi jest hymnem na cześć życia („Pokusa życia”).
Wszyscy uczestnicy (m.in. uczniowie z Krosna, Jedlicza, Dukli, Jasła, Iwonicza Zdroju) zaprezentowali wysoki poziom artystyczny w zakresie recytacji, co nie ułatwiło pracy jury konkursowemu. Spośród uczniów z naszej szkoły wyróżnieniami docenione zostały następujące osoby: Gabriela Kolasa (kl. II gimnazjum), Sandra Sokołowska (kl. II gimnazjum),Rebeka Zalisz (kl. II LO), Kludia Grysztar (kl. III LO ).
Warto dodać, że te listopadowe poetyckie spotkania były okazją do naładowania „życiowych baterii”, które w obliczu codziennych problemów i zawrotnego tempa egzystencji tracą swą moc. Były też miłym pretekstem do wyciszenia i zadumy nad światem- tym bliskim i dalekim. Poetka życzyła uczniom sukcesów i mądrych wyborów, których młodość stawia przed nimi wiele. Wyrażała też wdzięczność za recytację, która obudziła w Niej wspomnienia, dostarczyła wzruszeń, a zarazem utwierdziła w przekonaniu, że „skrzydła poezji” są potrzebne, czego dowodem mogą być Jej słowa, zaczerpnięte z „Krótkiej opowieści o słowie”:
Więc się nie gniewajcie – na mnie moi Mili
że zamieszanie swoim słowem czynię-pragnę zarazić tą moją
chorobą- wiersze piszcie- albo je czytajcie- przekonacie się-
ile nowych wrażeń po drodze odnajdziecie- wśród strof echo historii
uczucia bogactwo-poznacie od nowa-zło zostanie z boku-
poezji skrzydła dobre- znakiem wielu wieków |