Przedstawiono nam prawdę o uzależnieniu i trudnej drodze, jaką trzeba pokonać, żeby wyzwolić się z sideł nałogu. Dla nas było to z jednej strony wstrząsające, bo nikt dotąd tak nam tego nie przedstawiał, a drugiej zaś bardzo cenne, bo robili to ludzie, którzy sami z nałogów się wyrwali. Oni nie mówili nam, czym jest narkotyk i narkomania, ale przekazywali nam prawdę o swoim życiu. O tym, co stracili, jak trudno jest wyjść z nałogu, jakie były jego przyczyny, a wreszcie kto im pomógł. Okazuje się, że w trudnych chwilach często opuszczają nas koledzy i koleżanki, którzy wcześniej deklarowali nam swoją przyjaźń, a zostaje nam tylko rodzina i wiara. Przedstawiciele Arki Noego dawali nam świadectwo swojego życia i odradzali wybór „drogi na skróty”. Ich opowieści były naprawdę zdumiewające. Poprzez opowieści o swoim życiu, a także o tych kolegach, którym się nie udało, przestrzegali nas przed zgubnymi skutkami sięgania po narkotyki, czy alkohol. Brak zrozumienia i akceptacji, której nam często brakuje w tym zagonionym świecie, nie powinien popychać nas w szpony nałogu.
Spotkanie niektórych z nas zachęciło do podjęcia rozmów z bliskimi, może niektórym uświadomiło, z czym mają do czynienia, ale przede wszystkim zmusiło do myślenia i zastanowienia się nad samym sobą i swoją przyszłością w kontekście zagrożeń, jakie niosą uzależnienia. Zatem zanim sięgniemy po alkohol, narkotyki lub inne używki, zastanówmy się, czy jest to warte?
Weronika Wais, Gabriela Kolasa
|