Bajki Matematyczne
Dodane przez dnia 17 May 2010 10:36:00

Czy licealiści mogą poczuć się jak studenci? Czy mogą przekonać się na własnej skórze jak wyglądają prawdziwe wykłady i ćwiczenia? Nasza szkoła dała taką szansę uczniom, biorąc udział w programie „ Warsztaty matematyczne dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych ”


Rozszerzona zawartosc newsa

Bajki o nierówności trójkąta

Wykłady były prowadzone przez naukowców z Politechniki Rzeszowskiej. Pierwszym prelegentem był doktor Krzysztof Piejko. Jego wystąpienie dotyczyło nierówności trójkąta i jej zastosowań. Na wstępie powiedział, że będzie opowiadał bajki. I rzeczywiście po przypomnieniu głównego twierdzenia przeszedł do „bajania”. Była więc bajka o kowboju, który jedzie po wodę; o kowboju, który chce obrabować pociąg; o sieci dyliżansowej na prerii itp. Były to tak naprawdę treści zadań, które wspólnie rozwiązywaliśmy. Wyniknął przy tym niejeden problem, ale z większością poradziliśmy sobie.

6 w 1

Po krótkiej przerwie wróciliśmy na drugi wykład prowadzony przez doktor Katarzynę Wilczek. Ten również dotyczył nierówności, ale liczbowych. Nie było już niestety bajek… Po przedstawieniu wzorów i wyprowadzeniu zależności ( jedna nierówność składała się z 6 nierówności!), pojawiły się zadania i twierdzenia do udowodnienia. A zakończyło się tym, co uczniowie lubią najbardziej – zadaniem domowym. Oczywiście dla chętnych.

Witamy na politechnice

Na II etap przyjechaliśmy 10 października na Politechnikę Rzeszowską. Zaczęło się od wykładu na temat „Grupy – proste struktury algebraiczne”. Prezentację prowadził dziekan Wydziału Matematyki i Fizyki Stosowanej – prof. dr hab. Dov Bronisław Wajnryb. Choć na początku temat wydawał się bardzo prosty – dodawanie, tabliczki mnożenia czy potęgowanie, to później zaczęło się to wszystko komplikować i dowodzono nam np., że 3 razy 3 jest 9, czyli 1. Ale wszystko oczywiście ściśle matematyczne. WYJAŚNIENIE

Potem przeszliśmy do sal ćwiczeń, a tam czekali na nas znani już wykładowcy z I etapu, którzy mieli prowadzić zajęcia. Początki bywają trudne, np. wtedy gdy pani Wilczek i pan Piejko pytali nas o zadanie domowe. Ale gdy wspólnie uporaliśmy się z zaległościami, przeszliśmy do innych zadań z nierówności liczbowych i nierówności trójkąta. Już nie było tak bajkowo jak przedtem. Rozwiązywaliśmy wspólnie różne problemy matematyczne, i co poniektórzy mogli się wykazać zdolnościami analitycznymi, logicznego myślenia albo nawet intuicją, często przydatną matematykom.

Tak wyglądały dwie pierwsze części warsztatów matematycznych. Kolejny etap wkrótce. Zobaczyliśmy już jak może wyglądać nauka na studiach. Na razie były to tylko kilka godzin, ale być może za 2 czy 3 lata będzie to dla nas codzienność…(przerażające:P)

Anna Smoleń