program słowno- muzyczny poświęcony pamięci zmarłych
W listopadowy wieczór (28.11.br.) w ciszy rymanowskiej świątyni przerywanej szeptami „wypominkowej” modlitwy za zmarłych zebrali się uczniowie ZSP w Rymanowie, by pozdrowić tych, których życie ziemskie już zgasło, ale pamięć o nich jest wciąż żywa, bo utrwalona przez miłość. Można było usłyszeć, że kończący się miesiąc, to…
…. czas zadumy,
modlitwy nad zmarłych duszami.
Choć ICH już nie ma wśród nas…
kochamy nadal, więc pamiętamy…,
dlatego młodzi ludzie poezją i pięknym śpiewem wprowadzili zebranych w nastrój zadumy i refleksji. Adrian Litwin, uczeń klasy trzeciej LO, wykonał piosenkę z repertuaru Ryszarda Rynkowskiego (Jawa). Zachwycił śpiewem, który niósł się po murach kościoła i przenikał serca słuchaczy, a na wielu policzkach pojawiła się łza wzruszenia, smutku, ale też nadziei, że…
Ci, co odchodzą,
Wciąż z nami są.
I żyją sobie
Obok nas.
Patrzą z miłością
Na nasze dni I
Czasem się śmieją
Przez łzy.(…)
Czujesz ich pomoc,
Gdy jest źle.
Więc gdy z ciemnością
Rozmawiasz, to...
Oni Cię widzą,
Oni są.
Głębię przeżyć potęgowała prezentacja multimedialna (przygotowana przez licealistkę, Klaudię Reptak) z wymownymi zdjęciami cmentarzy, pełnymi płonących zniczy i morza kwiatów. Być może to wizualne i muzyczne tło sprawiało, że niejeden z zebranych powtarzał za Tomaszem Kamińskim słowa piosenki:
Kiedy umrę, o Panie,
gdy się ze światem rozstanę.
Czy mnie wtedy pokochasz,
czy w ramionach ukochasz, o Panie?
Czy mnie do siebie przyjmiesz?
Winem, chlebem ugościsz?
Jak gospodarz po śnie oprowadzisz,
bezkres niebios rozciągniesz przede mną?
Czy rozkażesz aniołom,
by śpiewać nie przestawali?
Czy w wieczną podróż zabierzesz mnie, Panie?
U Twego boku na zawsze posadzisz(…)?
Kiedy więc mnożymy pytanie: Czy..? i szukamy na nie odpowiedzi, warto powtórzyć za księdzem Janem Twardowskim znany wers jego wiersza: „Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”.
-----------------------------------------------------------------------------------------
Dziękujemy młodzieży (zarówno tej widocznej, jak i ukrytej, czuwającej nad stroną techniczną) za świadectwo obecności (pomimo niesprzyjającej aury), za zaangażowanie (pomimo wielu obowiązków), za dowód wrażliwości serc (pomimo presji czasów), i za satysfakcję, że warto dać coś z siebie dla innych…