OJCZE ŚWIĘTY – PAMIĘTAMY
Dodane przez webmaster dnia 16 May 2020 14:26:05

18 maja 1920r. w Wadowicach przyszedł na świat Karol Wojtyła. 100 lat temu chyba nikt nie przewidział, jak potoczą się losy małego Lolka – późniejszego Papieża Jana Pawła II. We wstępie do zbioru wierszy poświęconych Ojcu Świętemu (autorstwa Bronisławy Betlej) można przeczytać rekapitulację wyjątkowego pontyfikatu Jana Pawła II ...



Rozszerzona zawartosc newsa

18 maja 1920r. w Wadowicach przyszedł na świat Karol Wojtyła. 100 lat temu chyba nikt nie przewidział, jak potoczą się losy małego Lolka – późniejszego Papieża Jana Pawła II. We wstępie do zbioru wierszy poświęconych Ojcu Świętemu (autorstwa Bronisławy Betlej) można przeczytać rekapitulację wyjątkowego pontyfikatu Jana Pawła II:

„Pojawił się, ale nie zgasł, niczym ogromny meteor na czarnym firmamencie ludzkości i z miejsca zadziwił świat. Przybył z dalekiego i nieznanego kraju. Wprawdzie zapowiadał Juliusz Słowacki, że przybędzie „papież słowiański i jak broń rozda ludziom miłość”, ale były to tylko nasze – narodowe – mrzonki. Nikt tych słów naszego Wieszcza nie brał na serio. Do czasu… Zadziwił jeszcze bardziej świat, gdy przemówił do niego jedynym językiem zrozumiałym dla wszystkich – językiem miłości. Od pierwszego spotkania porwał za sobą świat, zafascynował. Gdziekolwiek się pojawiał, gromadziły się miliony. A pojawiał się nawet w najbardziej niebezpiecznych i mrocznych częściach świata. Rozrywał żelazne kurtyny i burzył mury rozdzielające ludzkość. Spotykał się z nieprzeliczonymi rzeszami ludzi wszystkich ras, kultur, a nawet i religii. Odwiedzał chorych w szpitalach, a nawet więźniów. Pragnął dzielić się z człowiekiem tym, co miał najdroższego. A tymi skarbami były: wiara, nadzieja i miłość. Głosił dobrą nowinę wszystkim z wielkim przekonaniem, miłością, pokorą i mocą. Nie stwarzał między sobą a człowiekiem żadnej bariery. Nie zraziły Go żadne przeciwności, nawet zamach na jego życie. Rozmawiał przyjaźnie z każdym: z głowami największych mocarstw, jak i ludźmi prostymi, chorymi, więźniami. Nie dziwi więc, że otwierały się przed nim ludzkie serca”. Siła tej miłości znalazła odzwierciedlenie w pragnieniu ogłoszenia Jana Pawła II Świętym, o którym – dziś w setną rocznicę Jego urodzin – pamiętamy szczególnie.